Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielegnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielegnacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lutego 2011

.. bo to moje oczy lubia najbardziej :)

Czy znacie takie chamskie uczucie zmeczenia i pieczenia oczu ? Jakby piachu nam ktos w oczy nasypal, chyba nikt tego nie lubi. I nawet nie szukalam specjalnie nic zeby z tym walczyc, bardziej cos na te moje since. Ale krecac sie po aptece samoobslugowej i grzebiac w kremach pod oczy trafilam na to cudo :






Cos tam czytalam juz o nim na wizazu - wiem ze byl chwalony. Dodatkowo byl bardzo tani ( ok 5-6 zl ) wiec pomyslalam ze strat sobie narobic nie moge. Wybralam wersje z herbata.
Taki sloiczek miesci w sobie 10 g zelu, ktory bezproblemowo sie wchlania, nie zostawia nic na skorze i absolutnie niczym nie pachnie. 
Wedlug producenta ma znosic swad i pieczenie w okolicach oczu, usuwac objawy zmeczenia, lzawienia i bolu oczu oraz ma dzialac przzeciwzapalnie oraz przeciwpodraznieniowo.

I ja sie moge pod tym tylko podpisac. Zmeczone okolice oczu wygladaja po nalozeniu zelu rzeczywiscie na bardziej wypoczete (wiadomo, nie jest tak, ze nie przespimy 2 nocy, posmarujemy sie i wygladamy idealnie) i praktycznie natychmiastowo przynosi ulge - co na prawde mi sie podoba. Kupilam go dokladnie w wigilie, od tego dnia codziennie rano go uzywam i jestem z niego bardzo BARDZO zadowolona - moj absolutny faworyt, z ktorego na pewno nie zrezygnuje. 

Problem sincow nie zniknal, ale to nie bylo zadanie tego produktu - dobry korektor i juz.

Problem jest taki ze kupilam tylko jedno opakowanie ktore mi ma niby starczyc do wielkanocy :D Nie mam szans zeby go tutaj w Niemczech dostac i nie wiem co zrobie. Nastepnym razem kupie sobie na pewno ten i jakis jeszcze inny, moze ten z babka lancetowata ?

czwartek, 20 stycznia 2011

Montagne Jeunesse - Aromatherapy Masque i Sauna Masque

Nareszcie udalo mi sie wyprobowac tych chwalonych przez wszytskich maseczek Montagne Jeunesse (achh, gora mlodosci!). Najfajniejsze jest to ze kupilam je w promocji w naszym golden rose`ie za jakies 3 zl - normalnie kosztuja chyba cos kolo 6 zl - a tutaj w Niemczech widzialam je w claire's-ie za 2 euro, wiec chyba dobry interes zrobilam. Kupilam ich 4, z tego dwie to Aromatherapy i Sauna.



Obydwie juz prawie zuzylam - AT. starczyla mi na dobre 4-5 razy, Sauna na 3 (maseczki nakladam pedzlem). Co mnie zdziwilo, to to, ze AT ma 20 g a Sauna 15, co widac, bo jest jej wyraznie mniej w tej saszetce. 
Jesli chodzi o szczegoly..

Sauna Masque jest maseczka samorzgrzewajaca. Ma za zadanie otwierac pory i oczyszczac skore. Producent obiecuje dodatkowo redukcje nadmiernego natluszczania sie skory i gladka skore. W skladzie doczytalam sie m.i. wyciagu z grapefruita, kaktusa, wiesiolka, jasminu i limetki. 
Uwielbiam ten efekt samorozgrzewania - szkoda ze jest wyczuwalny tylko przy nakladaniu :) Konsystencja jest taka "jelly" plynnista, ale nie leista. Nie zasycha na twarzy, tylko zostaje "mokra", co mi osobiscie bardzo pasuje bo wole takie maseczki od tych zastygajacych na kamien. Pieknie pachnie, owocowo-kwiatowo, najmocniej wyczuwalny jest chyba ten grapefruit. Jesli chodzi o dzialanie, cos w tym oczyszczaniu rzeczywiscie jest. Nie spodziewajmy sie cudow, ale pory w tych najgorszych miejscach typu nos sa rzeczywiscie widocznie mniejsze. Dodatkowo skora rzeczywiscie staje sie gladka - jesli chodzi o przetluszczanie sie skory - nie zauwazylam zmian. 

Aromatherapy Masque to kojaca maseczka do skory normalnej, suchej i mieszanej. Producent zapenia, "kojaca, oczyszczajaca i naturalnie zwalczajaca stres", no tak, maseczka ma nas odstresowac :) Relaksowac ma nas olejkami z lawendy, jasminu, paczuli, rumianku, cynamonu, pomaranczy, gosdzikow i mirry, przy czym w caloksztalcie zapachu wygrywaja zdecydowanie pomorancza i lawenda, co nie kazdemu moze pasowac, bo zapach jest specyficzny. No i ta maseczka zastyga na cerze, tworzac taka "skorupe".
Nie oczyszcza rewolucjonyjnie, ale mi zapach osobiscie bardzo do gustu przypadl. Skora mimo, ze nie jest mega fajnie oczyszczona, na pewno jest taka "uspokojona". 

Pierwsza : sauna masque, kolejno aromatherapy.

Co mi sie w nich podoba, obie zmywaja sie bez najwiekszych problemow, nawet AT mimo ze zastyka na skorze. No i wszystkie maseczki Montagne Jeunesse maja oznaczenie VEGETARIAN STANDARD, czyli nie sa ani testowane na zwierzetach, ani do ich produkcji nie sa w zadnym wypadku wykorzystywane skladniki pochodzenia zwierzecego, jestem wegetarianka, wiec zwracam na to duza uwage. 

All at all :) jestem z obydwu zadowolona, mysle ze do obydwoch jeszcze wroce ;)

czwartek, 13 stycznia 2011

Peeling kawowo-cukrowy! maly przepis

Peeling Peeling Peeling. Zrobilam sobie go sama! :D


Przepis juz stary i wszytskim znany, ale za to jaki niedoceniany :) 

Skladniki :
- 2,5 lyzeczki kawy 
- pare lyzeczek wrzatku
- 1,5 lyzeczki cukru
- ok lyzeczki miodu
- oliwa z oliwek

Do kawy dodajemy wrzatek, tak zeby powstala nam papka, dosyc trzymajaca sie siebie. Do tego dodajemy cukier i miod. Wedle upodoban i potrzeby dodajemy oliwe, ja dalam jej z lyzeczke, troszke moze nawet wiecej. Gotowe! :)

Nie ma sensu robic niewiadomo jakich ilosci peelingu na raz, bo wiadomo, naturalnemu kosmetykowi nie robi zbyt dobrze przechowywanie w nieskonczonosc.. 


I musze powiedziec ze w sumie bardzo go lubie, bo jest konkretny a ja lubie konkretne peelingi. A ten zdecydowanie konkretny jest, do tego nadaje sie do ciala jak i do twarzy, chociaz kto ma wrazliwa cere musialby uwazac. No i do tego na eleganckie wlasciwosci, ze wzgledu na :
Kawe, ktora...
...neutralizuje wolne rodniki, przez co spowalnia proces starzenia
...chroni skore przed promieniami UV
...regeneruje skore, przywraca naturalny blask
...poprawia mikrokrazenie skory, dzieki czemu skora wyglada zdrowo...

No i miod, ktory..
...zawiera sole mineralne, enzyzmy, witaminy B, C, A, D i E, kwasy organiczne i olejki eteryczne
...dziala odzywczo i energizujaco
...lagodzi podraznienia i przspiesza gojenie naskorka
...zmiekcza i wygladza skore


Jedyna wada jest, ze zapach jest lekko.. jakby mdly. Ja nie jestem wrazliwa na zapachy jakies i mi to nie przeszkadza, ale wiem ze niektorzy nie beda tego lubiec. Ja jestem z efektow bardzo, ale to bardzo zadowolona i jak narazie bede wiernie go stosowac. Chociaz za jakis czas i tak mi sie pewnie znudzi, znajac mnie :D
A pozatym uwielbiam sie paprac i robic sama cos, co bede potem mogla uzywac :D

środa, 5 stycznia 2011

The Body Shop, Passion Fruit Oil Mist - czyli jedna wielka pomylka

Ogolnie musze sie przyznac, ze cere jak i skore mam sucha. I ogolnie mam slabosc do smakowitych zapaszkow. Dlatego przy ktores tam z wizyt w TBS nie zastanawialam sie zbyt dlugo nad zakupem olejku w sprayu o zapachu MECZENNICY JADALNEJ (haha, sprawdzilam w slowniku, tak nazywa sie to po polsku, czy nie slicznie ? :D). Lubie ten zapach, o TBS slyszalam wiele dobrego, wiec zafundowalam sobie taka o przyjemnosc, ktora zreszta najtansza nie byla, z tego co pamietam.

Pierwsze wrazenie - obledny zapach.. Jest wrecz idealny, taki letni, swiezy i owocowy. nawet teraz sie nim zachwycam po psiknieciu na reke. Jest intensywny, to na pewno. No i utrzymuje sie na skorze moze z pol godziny.. Czy to dlugo, nie wiem, ale ja kupujac sobie cos z takim zapachem, liczylam na to ze chociaz troszke dluzej bede mogla sie nim rozkoszowac :) No ale zle nie jest.

Ogolnie za bardzo nie wiem co za zadanie ma ten produkt. Niemiecka wersja nazwy to Körperspray, co moze znaczyc na prawde wiele, bo moze byc duzo rodzai sprayow do ciala a angielska to dry oil mist. No i jezeli jest to mgielka to ma odswiezac, nawilzac ? A jesli jest to, ze to tak nazwe "oleista mgielka" to chyba ma nawilzac, a tego niestety nie robi.. Co prawda jest w formie bardzo leistego olejku, nie nawilzyla mojej skory w ogole, a jedynie nadala jej zapachu. W lato skora na lydkach po nim dalej mi sie luszczyla..



PODSUMOWANIE

Kolejny przyklad na to zeby nie jarac sie marka. Ogolnie nie polecam tego produktu, chociaz moze u osob ktore nie maja problemow z wysuszona skora by sie sprawdzil. Pojecia nie mam ile to kosztowalo, najtansze na pewno nie bylo. Teraz jezeli uzywam, to w ciagu dnia dla samego zapachu a do nawilzenia polecam zwykla oliwke dla bejbikow :)